O robótkach, które leżą w szafie naszej mamy i o historiach jakie się z nimi wiążą. A przy okazji trochę o mnie.
czwartek, 24 września 2009
U Czartoryskich

Dziś zamiast iść na zakupy ubraniowe zabłądziłam do Muzeum Książąt Czartoryskich. Bardzo ciekawe miejsce. Niewiele wiedziałam o jaego zbiorach zanim tam weszłam, więc byłam naprawdę mile zaskoczona przechodząc do kolejnych sal. Atmosferę psują troszkę zagraniczni turyści biegnący tylko do "Damy.." i Rembrandta, rozmawiając po drodze przez komórki, ale nie dałam się im zbić tropu. Powoli przespacerowałam się kolejno po wszystkich pomieszczeniach czytając sobie powolutku opisy i podziwiając bogate zbiory. Niestety przy wielu przedmiotach brakowało opisów, a ostre oświetlenie przeszkadzało w oglądaniu obrazów, ale i to nie zepsuło mi nastroju. Zachwyciły mnie naprawdę bogate zbiory sztuki starożytnej, fajnie jest zobaczyć prawdziwy egipski sarkofag:). Na dłużej zatrzymałam się też przy haftowanym i zdobionym szlachetnymi kamieniami siodłem księcia Czartoryskiego. Potem nie pozostawało mi już nic innego jak powoli przygotowywać się do spotkania z Leonardem da Vinci i jego "Damą z łasiczką". Do tej poty myślałam, że jest przereklamowana, ale nic z tych rzeczy - jest cudowna:

Dama z gronostajem

Zasmuciła mnie pusta rama po "Portrecie młodzieńca" pędzla Rafaela i szczerze mówiąc nie spodziewałam się już niczego nadzwyczajnego, a tu stanęłam twarzą w twarz z Rembrandtem. Jego "Krajobraz z Miłosiernym Samarytaninem" to jeden z piękniejszych obrazów jakie widziałam, oczywiście po Casparze Davidzie Friedrichu. Potem oczywiście Orłowski i piękne portrety. Jest do czego wracać, bo pewnie przegapiłam wiele ciekawych rzeczy.

Krajobraz z milosiernym samarytaninem

poniedziałek, 07 września 2009
Muzyczne usprawiedliwienie

W moich haftach ostatnio cisza i nic nowego nie powstaje - słoń leży sobie w mojej puszeczce i czeka, postaram się go dokończyć we wrześniu, ale ponieważ wyszywanie go nie jest przyjemne ze względu na marną jakość wzoru. Szukam też w sieci pomysłów na wykończenie ozdobionej haftem krzyżykowym zakładki do książki i niestety żaden nie okazał się jeszcze moim zdaniem idealny, a mam takie śliczne wzorki na zakładki... Zamiast haftów moje dzisiejsze znalezisko - chodziła za mną ta melodia od jakiegoś czasu, ale zapomniałam tytułu, nareszcie mam:

 

poniedziałek, 31 sierpnia 2009
11. Dziewczynka

To mój haft z początków naszych haftów - rok 2003/04. Niestety został troszkę uszkodzony - po zalaniu szafy mama uprała kilka obrazków w zbyt silnym środku i okazało się, że niektóre nitki muliny nie są zbyt wytrzymałe i przebarwiły się. Tutaj kwiatki miały być niebieskie, a nie fioletowe, ale i tak mi się podoba:


Dziewczynka

Dziewczynka - z bliska

poniedziałek, 24 sierpnia 2009
10. Kotek w oknie

Szczerze mówiąc to nie przepada, za kotami, zdecydowanie wolę psy, ale do tego bardzo szybko się przekonałam. Jak tylko zobaczyłam wzór, od razu wiedziałam, że chcę go wyszyć. Powstał  jeszcze przed drzwiami. W nim też zrezygnowałam z większości konturów, chociaż te, które zrobiłam wyszły całkiem ładnie moim zdaniem. Ten wzór pochodzi z tej samej gazetki co drzwi, wyszyłam go zimą 2007, i tak samo jak drzwi leży sobie zwinięty z innymi haftami u mamy w szafie i czeka na lepsze czasy. Nie wiem czemu nie zrobiłam mu zdjęcia w całości, ale myślę, że to co mam wystarczy.

 

Kotek

Kotek2

Kotek3

9. Drzwi

Kiedy zaczynałam prowadzić tego bloga, zrobiłam mnóstwo zdjęć naszych haftów planowałam sobie, że powoli wszystkie pokażę. Jednak jak to zawsze u mnie plany swoje, a życie swoje. Zdjęcia tkwią sobie gdzieś w czeluściach mojego komputera, więc postanowiłam, że niektóre z nich ujrzą dziś światło dzienne. Nie jestem już w stanie ustalić kolejności powstawania naszych prac, jedyną pomocą mogą być tutaj daty ukazywania się gazet z wzorami. Te które pokaże dzisiaj pochodzą z dodatku do Kramu z robótkami - Kalendarz na rok 2007. Drzwi wyszywałam latem 2007, a dokończyłam je po przerwie w ferie 2008. Opuściłam backstitche, bo po pierwsze nie byłam do nich jeszcze przekonana, po drugie, bez nich mi się podobało, a poza tym bałam się, że tylko nimi zepsuję obrazek, bo jeszcze nie potrafiłam ich robić. Dzieło wygląda tak:

 

Drzwi - całość

Drzwi - zbliżenia

środa, 19 sierpnia 2009
Maki i storczyk

W wirze przegotowań do 18-nastki Agi znalazła się chwila, żeby wykończyć jeden z naszych obrazków. Taki sam, tylko, że bez pass-partou, stoi już od kilku lat na stole naszej babci. Mamie wzór się tak spodobał, że musiała mieć swój własny. Na zdjęciu obrazek stoi sobie na nowiutkim kwietniczku w towarzystwie biało-różowego storczyka, jednego z dosyć okazałej kolekcji mamy.

Niestety piękne zielone pass-partou dokupione do bratków, które pokazywałam ostatnio okazało się za szerokie. Idealnie pasuje do ramki ale obrazek w środku się nie mieści. Będą musiały chyba jeszcze trochę odczekać;(

 

Maczki w ramce

Maczki i storczyk

 

Jeśli kochasz kwiat, który znajduje się na jednej z gwiazd, jakże przyjemnie jest patrzeć w niebo. Wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

Antoine de Saint-Exupéry, "Mały Książę"

 

poniedziałek, 17 sierpnia 2009
8. Bratki

Słonia powoli przybowa, ale chyba nie na tyle, żeny go już tutaj pokazywać. Zainwestowała w niego mama, bo mnie, jako studentkę na wakacjach, bez pracy i chwilowo bez stypendium, nie stać natakie wydatki. Dobrze, że jest mama :)

Tymczasem pochwalę się bratkami, które zaczęłam tamtego lata, a skończyłam, z przerwami oczywiście, tej wiosny. Nie są jeszcze ani usztywnione ani uprasowane, ale i tak mi się podobają.

Bratki

środa, 29 lipca 2009
Wspomnienia z Krety

A teraz przyszedł czas na wspomnienia z mojej wakacyjnej podróży - to kolejny powód dla którego miałam mało czasu na prowadzenie bloga, nie mówiąc już o robótkach;) ale nawet tam znalazłam coś dla siebie. Oprócz wylegiwania się na plaży i pływania w Morzu Egejskim odwiedziłam Muzeum Narodowe w Heraklionie, i com tam znalazłam - wspaniałe ludowe hafty kreteńskie, jednokolorowe, dwustronne, hafty płaskie, motywy kwiatowe...

Przepraszam za jakość zdjęć, ale lepiej jeszcze nie potrafię.

Hafty z Krety - 5

Hafty z Krety - 6

Hafty z Krety - 4

Hafty z Krety - 3

Hafty z Krety - 2

Hafty z Krety

wtorek, 14 lipca 2009
7. Kalendarz

Praca nad nim trwała od chwili ukazania się gazetki - grudzień 2003, o ile się nie mylę, do ubiegłego lata. Ramki kupiłyśmy chyba też w tamtym roku, ale na oprawienie czykałyśmy do tegorocznych ferii, wtedy też zepsułam gładziutką ścianę w mamy pokoju, żeby zawiesić kilka obrazków.

Wszystkie (z wyjątkiem jednego) wyszyte są na tej samej kanwie - niestety nigdy póżniej nie udało nam się już takiej fajnej kupić. Jest bardzo drobniutka i ma równiutki splot, tak, że można było wyszywać dwoma nitkami. Na początku planowałyśmy powieszić wszystkie 12 obok siebie, ale to chyba nie był dobry pomysł. Na razie wiszą sobie tylko 3, a na resztę szukamy miejsca:)

Kalendarz 1

 

Kalendarz - przebiśniegi

Kalendarz - kolaz

Kalendarz - cyklameny

Letnio

Po długiej nieobecności odrobina wyjaśnień i wspomnień. Po sesji odbyłam małą egzotyczną podróż, przez co moja przerwa w pisaniu bloga trochę się przedłużyła, ale za to myślę, że wkrótce pochwalę się tu moimi fotograficznymi zdobyczami. Jakoś nie mam natchnienia do wyszywania póki co, ale muszę to zmienić, chciałabym wreszcie coś skończyć i oprawić:)

A skoro nie mogę się chwalić postępami bieżących prac, to pokażę coś, z czego jestem bardzo dumna.

1 , 2 , 3 , 4 , 5