O robótkach, które leżą w szafie naszej mamy i o historiach jakie się z nimi wiążą. A przy okazji trochę o mnie.
środa, 29 lipca 2009
Wspomnienia z Krety

A teraz przyszedł czas na wspomnienia z mojej wakacyjnej podróży - to kolejny powód dla którego miałam mało czasu na prowadzenie bloga, nie mówiąc już o robótkach;) ale nawet tam znalazłam coś dla siebie. Oprócz wylegiwania się na plaży i pływania w Morzu Egejskim odwiedziłam Muzeum Narodowe w Heraklionie, i com tam znalazłam - wspaniałe ludowe hafty kreteńskie, jednokolorowe, dwustronne, hafty płaskie, motywy kwiatowe...

Przepraszam za jakość zdjęć, ale lepiej jeszcze nie potrafię.

Hafty z Krety - 5

Hafty z Krety - 6

Hafty z Krety - 4

Hafty z Krety - 3

Hafty z Krety - 2

Hafty z Krety

sobota, 09 maja 2009
Majówkowo

Ponieważ wyszywanie idzie mi dosyć powoli ostatnio, pomyślałam, że zamiast tego pochwalę się działką mamy. Zdjęcia zostały zrobione 3 tygodnie i niektóre tydzień temu, więc niektórą mogą być już nieaktualne, ale i tak śliczne:)

 

floksy
irysek
narcyzy
sasanki
tulipan
tulipan 2

 

A teraz chba najważniejszy punkt programu - "podstępna" huśtawka, którą też można by zaliczyć do kategorii 'robótki (a raczej roboty) ręczne':

huśtawka

 

do czasu kiedy bedę mogła znowu tam pojechać pewnie wiele sie zmieni, może pojawi się nowa część trawnika, która na  tych zdjęciach występuje pod postacią białej włókniny:) 

sobota, 07 marca 2009
Pracowicie

Nareszcie gotowe moje pierwsze biscornu! Nie ma jeszcze guziczków, bo te które kupiłam okazały się za duże, ale poza tym jest. Nie spodziewałam się, że szycie takiej pierdółki będzie takie trudne - nie do końca wiedziałam co zrobić na rogach. Ale udało się i już planuję kolejne. Pochwalę się nimi wkrótce.Teraz biorę się za czytanie a jutro przy dziennym świetle wracam do magnolii.

I jeszcze wspomnienie zimy:

 

Zima w Bałtowie


czwartek, 05 marca 2009
Orchidea

Zacznę może nie od szafy, ale od parapetów naszego mieszkania. Zaczęło się od różowego storczyka, którego mama dostała pewnie na imieniny. Teraz kupujemy je sobie z różnych okazji, a zdarza się, że i bez:)

 

Moja orchidea